Szafarze

Słowa Najświętszej Maryi Panny o Kościele: Królestwo Boże jest niczym innym jak odnowionym i triumfującym Kościołem; to nic innego jak miłosierdzie, które przytula człowieka, pokój który jednoczy serca z Nieskończonym Źródłem pokoju. Wy jednak uwierzyliście, że Królestwo Niebieskie można zyskać sprawiedliwością, rygorem, nakazami i z tego też powodu rozproszyliście Bożą owczarnię; […] zastąpiliście wewnętrzne życie Kościoła, które całe jest utkane subtelnym miłosierdziem, sterylnym życiem według prawa, zapisów, niemal przymusu.

Cytat z książki Joanny Bątkiewicz-Brożek posiadającej imprimatur „Jezu, Ty się tym zajmij!”.

Pamiętam do dziś przykre i raniące słowa spowiednika gdy uwikłany w jogę szukałem u niego ratunku. Gdyby Bóg po tym wydarzeniu nie wsparł mnie, prawdopodobnie źle by się to dla mnie skończyło. Te przykre wydarzenia związane z księżmi nie są w moim życiu zbyt częste. Małoduszność osoby duchownej, z którą miałem ostatnio spotkanie, przypomniała mi ten schemat. 

Bóg niezawodnie leczy rany w takich trudnych relacjach. Jeżeli tylko mu się na to pozwoli. Dlatego warto spowiadać się u księży. Nawet gdy brakuje im kompetencji czy rozeznania. Wzajemna życzliwość umożliwia wzrastanie, uszlachetnianie i uświęcenie człowieka.

Kwestia zaufania Bogu została dogłębnie ukazana w "Dzienniczku" siostry Faustyny. Trudny do akceptacji jest fakt, że taka ufająca Bogu zakonnica prowadzona jest przez Niego do samowyniszczenia. Jednak każde jej, nawet najmniejsze, cierpienie czy jakaś strata jest rekompensowana przez Boga. Zazwyczaj ta rekompensata dotyczy duszy. Dlatego rzeczą straszną jest  ogrom ludzkiego cierpienia, widoczny w dzisiejszym świecie, które tak naprawdę idzie na marne lub gorzej - przynosi złe owoce. Wynika to w prostej linii z braku zaufania Bogu. 

Script logo