Ubóstwo i joga (dusza)

Ubóstwo
Jeżeli brakuje środków na koncie i zdrowie zaczyna się psuć, trudno wtedy jest ochronić tą swoją przestrzeń życiową przed negatywną ingerencją z zewnątrz. Dużo też zależy od tego, czy otoczenie przejawia chęci, aby zrozumieć i uszanować potrzeby takiego biednego człowieka. Od niedawna wiem, że bieda nie jest samym złem. Jednak, gdy człowiek musi liczyć tylko na siebie, a zasobów ma naprawdę mało, wtedy zaczyna zmieniać swój sposób myślenia. Zaczyna lepiej oceniać, a tym samym i wykorzystywać swoje możliwości. Zaczyna widzieć te same ograniczenia u innych ludzi. A z punktu widzenia osoby zdrowej, pracującej, często nie widać potrzeb innych "mniej zaradnych" osób. Do tego zawężenia pola widzenia przyczynia się nie tylko wrodzony egoizm, ale i nieustanne dążenie do osiągania namacalnych efektów.

Od niedawna pojąłem, że te lata w biedzie dały mi pewną przewagę. Jednak aby się nie załamać złymi warunkami, potrzebna jest choć odrobina dobrej woli od innych ludzi i trochę zdrowia. Ubóstwo w sensie wolności od przywiązań, jest konieczne, aby znaleźć czas dla bliźniego, aby wesprzeć jego rozwój. I jest to obowiązek naśladowców Jezusa, od którego teoretycznie nie można się uchylić ani wyłgać. Jezus był ubogi, cały oddany posłudze innym ludziom.

Joga
Nie nad każdym człowiekiem, szatan ma taką samą władzę. Jednemu może szkodzić drugiemu nie. Jednak wkraczając na „jego teren” można czasem przekonać się, że jest on mściwym zwyrodnialcem. Na szczęście, nie wszechmogącym. Wiele razy w życiu wkraczałem na jego teren (też np: nlp, sztuki walki). Na takim terenie odczułem też namacalnie Miłosierdzie Boże.

Czy jogę można traktować jak zwykłą gimnastykę, a tarota jak zwykłe kartoniki? No chyba tak. Tylko, że nie jest to podejście do tematu „w prawdzie”. Z mojego punktu widzenia takie podejście może też być oznaką naiwności. Są ludzie którzy przez jogę naprawdę dużo stracili. W założeniu miała być dla nich tylko sposobem na stres (np dla mnie), bądź tylko sposobem na lepsze zdrowie. Tak mi się wydaje, że joga dlatego pochodzi od szatana, że prowadzi do koncentrowania się na sobie. Bóg jeżeli leczy z bólu, leczy też z egoizmu. Szatan rozwija egoizm.

Pułapki szatańskie
Tak jak mówi przysłowie: błądzić jest rzeczą ludzką, a głupiego w błędzie trwać. Tak jak pisałem powyżej: odradzałbym Ci wszelki kontakt z satanizmem, najczęściej ukrytym za różnymi energiami, aurami, czy mniej lub bardziej przekonywującymi bajeczkami. Jednak tak naprawdę nie wiem, czy uczyniłbym zło czy dobro dla Ciebie. Kiedyś miałem żal do Boga, że nie powstrzymał mnie przed pewnymi rzeczami. Teraz uczę się szanować ten dar jakim jest wolna ludzka wola, którą Bóg tak szanuje. Innym ludziom polecam jednak omijanie pułapek szatańskich. Robię to jednak szanując ich wolną wolę.

Analizując współczesne chrześcijaństwo pod kontem: czystości, ubóstwa, posłuszeństwa, można dojść do wniosku, że świeccy nie rozumieją czystości, duchowni ubóstwa, a posłuszeństwa (względem Boga) prawie nikt nie przestrzega.

 

Script logo