Umysł

Demon trzeci: miłość pieniędzy (chciwość)
Władza, możliwie wielka władza, jest tym właściwym celem, do którego mają prowadzić pieniądze. Chciwość, osacza człowieka nie tylko myślami o tym co kiedyś stracił, ale o tym co może w przyszłości zyskać. Z tego wynika wniosek, że przykładowy mnich na zewnątrz może wyrzekać się bogactwa, ale gromadzić je w sercu. Troska o przyszłe dobra, może całkowicie zniewolić takiego człowieka.

Najlepszą obroną przeciwko demonowi chciwości jest ubóstwo, jałmużna, zawierzenie Bogu, a także nieużalanie się nad własną biedą i równe traktowanie biedaków i bogaczy.

Św. Archanioł Gabriel, „Moc Boga" - zwalcza ducha Mamona, ducha chciwości i gonitwy za zyskiem. Ten występek zwalczamy hojnością z miłości ku Bogu. Jest posłańcem Boga. Jest pomocnikiem kapłanów i osób Bogu poświęconych.

Demon czwarty: smutek (zazdrość)
Trucizna jest symbolem smutku. W niewielkich ilościach potrafi uleczyć, w nadmiarze może nawet zabić. Smutek w niewielkich ilościach prowadzi do dobra: dokonania lepszego wyboru, żalu, czy nawrócenia. Jeżeli przyczyną smutku są niespełnione nadzieje, to smutek taki prowadzi do powolnego obumierania. Najgorsze jest to, że taki człowiek nie może też nikogo poprosić o ratunek, ponieważ demon smutku izoluje go od innych ludzi, zamykając w niewoli własnej wyobraźni i niespełnionych pragnień izolując także od Bożego Miłosierdzia. Chce on odebrać człowiekowi radość życia.

Św. Archanioł Jechudiel, „ Chwała Boga" - zwalcza ducha zazdrości i nieżyczliwości. Duch zazdrości buntował się przeciw wyróżnieniu Maryi. Zazdrości bliźniemu dobra. Przezwyciężyć go można miłością Boga i Jego Przykazań, i miłością bliźniego.

Demon piąty: gniew
Własna wizja świata oraz brak możliwości zrealizowania jej, daje podstawy frustracji. Pożywką gniewu jest też skrywana w sercu uraza. Człowiek, nad którym przejmuje on kontrolę, nie akceptuje niedoskonałości swoich i innych ludzi. Jest krytykancki, nieufny, zawzięty względem innych oraz nieszczery względem siebie. W jego sercu dominuje nienawiść. Warto pamiętać, że demon gniewu wykorzystuje często błahy pretekst do swoich działań. Czasami zwyczajne codziennie zajęcia, drobne sprawy czy wydarzenia, które potoczą się niezgodnie z zamierzeniami człowieka, mogą wzbudzić w nim gniew.

Poznanie własnych myśli i lęków, miłość bliźniego, przebaczenie, wielkoduszność, cierpliwość, łagodność i wyrozumiałość dla słabości innych oraz modlitwa Psalmami pełnią kluczową rolę w walce z tym demonemJedynymi skutecznymi środkami w walce z tym demonem są: radość, otwarcie się na innych ludzi, wytrwałość i modlitwa.

Św. Archanioł Uriel, „ Ogień Boga ", „Światło Boga" - zwalcza ducha gniewu i niecierpliwości. Najgorszego tego ducha pokonujemy łagodnością i cierpliwością. Św. Uriel otacza nas swoim ognistym wieńcem miłości, cierpliwości i dobroci. Ten płonący żar ognia Miłości Bożej trzyma w lewej ręce

Demon szósty: acedia (lenistwo)
Nuda i czas, który dłuży się w nieskończoność. Wtedy pojawiają się: duchowe zniechęcenie, znużenie, oschłość, tchórzostwo, przygnębienie, niezdolność do koncentracji, obrzydzenie.  Człowiek wtedy czuje się jak zwierzę: z przodu ciągnięte przez pożądliwość, z tyłu popychane i bite przez nienawiść. Ma on wrażenie, jakby jego cała dusza obumierała. Ewagriusz mówi, że żonaty mężczyzna będąc w stanie acedii zmienia żonę, ponieważ obwinia ją o swoje cierpienie. Mnich z kolei chce uciec z celi łudząc się, że w innym miejscu będzie mu lepiej. 

Demon acedii stosuje urozmaicone strategie. Człowiek atakowany przez niego pomimo tego, że w sercu ma poczucie niespełnienia, na zewnątrz może być spokojny, pogodny i opanowany. W innym przypadku, taki człowiek może też być pobudzany do nadmiernej aktywności. Wtedy ucieka on przed pustką w pracoholizm, szczyci się tym, że nigdy nie odpoczywa, ma poczucie winy, gdy nie znajduje zajęcia i dla bliźniego jest niewyrozumiały. Kryterium oceny jest tutaj intencja i niedobrze jest, gdy ktoś szuka w podejmowanym działaniu siebie. Ewagriusz mówi, że wszelka przesada, brak umiaru pochodzą od złego ducha. Demony bowiem powstrzymują przed czynieniem tego, co możliwe, a skłaniają do robienia rzeczy niemożliwych.

Autorzy średniowieczni "demonem południa" nazywali poczucie bezsensu życia i niepokoju, jakie dotyka człowieka w "południe" życia, czyli około czterdziestego roku życia.

Lekarstwami w walce z demonem acedii są wytrwałość w powziętych postanowieniach oraz zachowanie właściwej miary.

Św. Archanioł Barachiel, „Błogosławieństwo Boże" - zwalcza ducha lenistwa, obojętności religijnej i oziębłości. Tylko w gorliwym dążeniu do tego, co dobre, można tę przywarę okiełznać. Ludzie letni są w oczach Boga gorsi niż dusze zimne. W Apokalipsie Św. Jana czytamy: „Bodajbyś był zimny lub gorący, ale żeś letni: ani zimny ani gorący, pocznę cię wypluwać z ust moich ".

Script logo